piątek, 30 września 2011

TV.

Już jutro
godz. 20:00
stacja TVN
możecie zobaczyć mój występ
w programie
"Mam Talent"!
Zapraszam przed telewizory!


niedziela, 25 września 2011

Got a talent.

W kwietniu wybrałam się na casting do programu "Mam talent". Oczywiście był to precasting, więc nie wiązałam z tym jakiś wielkich nadziei. We Wrocławiu, jak i w każdym innym mieście liczba uczestników dosięgała tysiąca, a z każdego miasta wybierano około 60 osób. Szanse na dostanie się były więc bardzo małe. Kiedy skończył się już termin nadsyłania smsów do osób, które się dostały, nie miałam wątpliwości, że była to kolejna nieudana próba. Nieoczekiwanie, kiedy siedziałam na zajęciach, dostałam sms'a z informacją: "Gratulujemy, dostałaś się do kolejnego etapu Mam Talent (...)". Nie potrafię opisać radości jaka się ze mnie wyzwoliła. W końcu poczułam się być zauważona!
Starannie przygotowywałam się do castingu z jury. Chyba nie muszę mówić, że stres był w tym momencie ogromny! Od tego w końcu zależała częściowo moja przyszłość... Codziennie ćwiczyłam wybraną piosenkę i myślami ubierałam się w połowę swojej szafy- bo przecież strój musiał być dobrze dobrany...
W końcu nadszedł ten dzień! Zjawiłam się w Operze Wrocławskiej z samego rana i z niecierpliwością oczekiwałam na swój występ. Byłam przed ostatnią uczestniczką, także mijały godziny zanim pojawiłam się na scenie. Wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany moment i stanęłam twarzą w twarz przed Agnieszką Chylińską, Małgorzatą Foremniak i Robertem Kozyrą... a co było dalej dowiecie się oglądając najbliższy odcinek "Mam Talent". Zapraszam przed telewizory :)


Możecie posłuchać również mojego nowego coveru:

+Założyłam na facebook swoją oficjalną stronkę! Można mnie tam polubić, po raz pierwszy w mojej historii internetowej z imienia i nazwiska, wpisując w wyszukiwarce Ewelina Lisowska! Kiss! :)

sobota, 17 września 2011

Jessie J.

Dzisiejszą notkę chciałabym poświęcić niezwykłej wokalistce, która fascynuje mnie już od jakiegoś czasu, a jest nią- Jessie J. Moja pierwsza styczność z jej kawałkiem "Price tag", była dość obojętna. Potraktowałam ten kawałek jak jeden z wielu, które słyszę w radiu. Pewnego dnia pokusiłam się jednak, żeby sprawdzić kim tak w zasadzie jest ta Jessie J i dlaczego jest koło niej tak głośno...
Odpaliłam YouTube i przesłuchałam "Do it like a dude". Spodobał mi się w tym kawałku "czarny" klimat, oszałamiający wygląd Jessie i jej styl bycia. Oczywiście pudrowane teledyski nie podbijają mojego serca, także musiałam obejrzeć jakiś występ Jessie J live. W tym momencie już kompletnie się w niej zakochałam! Dziewczyna nie tyle co ma świetny głos, dobrą technikę, genialne ruchy, ale i swoistą naturalność bycia na scenie. Byłam i nadal jestem pod wielkim wrażeniem! Koniecznie polecam obejrzeć:

Kiedy przesłuchałam całej płyty, jedyne co przychodziło mi na myśl to "chcę więcej"! Kawałki: Nobody's perfect, Who's laughing now czy Who you are wpadły mi w głowę, ucho i serce. Jakby to powiedział Nergal, ta dziewczyna zaliczyła moje wszystkie 3 bazy! Marzę, aby móc się znaleźć kiedyś na jej koncercie!


Wraz z fascynacją Jessie J, przyszła do mnie kolejna mania, tym razem na jej usta! Bogato zdobione cekinami, bądź intensywnie nasycone kolorem- właśnie taki styl charakteryzuje Jessie J. Czy zna się ktoś na kosmetykach potrzebnych do osiągnięcia takiego efektu? Będę wdzięczna za informacje :)


Na zakończenie chciałabym pokazać równie interesujący filmik, nagrany podczas próby z zespołem. I niech ktoś teraz powie, że ona nie potrafi śpiewać ;)


Tekst piosenki szczególnie przykuł moją uwagę. Jest w nim mowa o tym, jak niegdyś mała Jessie była postrzegana przez swoich rówieśników. Wiecznie wyśmiewana i traktowana jak "alien". Kiedy odniosła sukces nagle reszta świata, jakby zapomniała o przeszłości i za wszelką cenę chciała być jej przyjacielem.
Zwykle łatwo jest nam się z kogoś naśmiewać, ale nie zapominajmy, że w przyszłości role mogą się odwrócić!

So make your jokes
Go for broke
Blow your smoke
You're not alone
But who's laughing now
But who's laughing now
So raise the bar
Hit me hard
Play your cards
Be a star
But who's laughing now
But who's laughing now (...)

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Rock Autostrada.

W niedzielę byliśmy na przeglądzie zespołów w niewielkiej miejscowości pod Krakowem. Wyjazd był z samego rana, toteż wszyscy cierpieliśmy na brak snu i zmęczenie. Mimo wszystko jadąc autem, wspólnie zaśpiewaliśmy sobie parę kawałków. W przypadku niektórych może nie było to śpiewanie, ale tak czy inaczej chłopcy całkiem nieźle sobie radzą jak na początki :)
Nie odbyło się bez problemów technicznych, które towarzyszą nam od zawsze. Część przebierania i make up'u musiałam zrobić w toalecie na Orlenie. To nic, że akurat kiedy podkreślałam oczy, malowałam usta i prostowałam włosy, gapiła się na mnie kolejka Niemek. Jako, że nie znam tego języka, nie mam pojęcia co mówiły, ale zapewne byłam częścią ich tematu. W końcu nie każdy stroi się w publicznej toalecie, a już na pewno nie tak jak ja... Gdy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że nasi znajomi nie mają kolumny do gitary, którą mieli nam pożyczyć, toteż na ładne oczy próbowałam coś załatwić. W efekcie do końca się to nie powiodło i mieliśmy mały problem z ogarnięciem się na scenie.

Z tym, że był to konkurs, chyba każdy miał z tego powodu lekką tremę. Najgorszy jest pośpiech kiedy trzeba się zainstalować. Czasu jest niewiele, a od tego zależy jak się zabrzmi. Niestety nie brzmieliśmy dobrze, gdyż ekipa realizatorska nagłośniła nas wręcz fatalnie. Jedna gitara była za cicho, druga za głośno, bas z koleji za bardzo dudnił i wszystko pływało. Jeżeli chodzi o nas, to nie zagraliśmy źle. Wiadomo, że zawsze może być lepiej, ale było dość poprawnie zagrane, a energii na scenie nam nie brakowało. W pewnym momencie udało mi się prawie połknąć swojego włosa! Rzekłabym, o mały włos bym go połknęła ;D Zachowałam jednak zimną krew, starałam się nie otwierać za bardzo buzi i kiedy nadeszła okazja, odwróciłam się i go wyciągnęłam uffff.

Nie liczyliśmy na wygraną i tak się też nie stało. Zdziwiłam się jednak, że werdykt jury był taki jaki był, gdyż według mnie pominięto bardzo dobry zespół jakim jest Dead On Time. Chłopaki grają dość nowoczesną nutę. Ich styl muzyki jest nieco zbliżony do naszej. Zagrali bardzo profesjonalnie i jak dla mnie byli zwycięzcami tego festiwalu. Niestety jury przyznało nagrody zespołom, które grają dość klasyczne formy muzyki. Za to właśnie nie lubię Polski- wszyscy myślą tu jakimś zacofanym tokiem, a jak ktoś doceni coś nowego, świerzego, to jest już na prawdę wielki fenomen!
W jury zasiadał m.in. basista zespołu Scorpions- Paweł Mąciwoda. Tak jest, wcale nic mi się nie pomyliło! Chodzi dokładnie o tych samych Scorpionsów, których wszyscy bardzo dobrze znamy, a nasz rodak od paru ładnych lat z nimi gra.
Nie obeszło się bez pamiątkowej fotki. Dodam jeszcze, że po koncercie ów pan, który wyglądał jakby właśnie przyleciał z Ameryki, pogratulował mi występu i powiedział, że świetnie wyglądam. Nie chodziło tu jednak o urodę czy urok osobisty, a mój strój sceniczny. Miałam na sobie nowe platformy Iron Fist, które prezentowały się rewelacyjnie i aktualnie są chyba najwygodniejszymi platformami jakie posiadam!

Mimo, że wróciliśmy na tarczy, cały wyjazd był miłą przygodą. Gdybyśmy jeszcze tylko nie musieli dopłacać do paliwa, byłoby wyśmienicie!
Już za tydzień gramy koncert w Jaworze, gdzie będziemy gwiazdą wieczoru :)

z Pawłem Mąciwodą :)



czwartek, 25 sierpnia 2011

B-Day.

23 sierpnia 1991r. przyszło na świat jedno z najbardziej nieokiełznanych dzieci ever. Upór, zawziętość i darcie ryja- znak rozpoznawczy. Z pewnych rzeczy się nie wyrasta, toteż dzisiaj jako 20 letnie dziecko, nadal jestem uparta, zawzięta i szeroko pojęcie "drę ryja".

Zawsze uważałam, że data moich urodzin jest magiczna. Pewnie każdy myśli tak o swoim dniu urodzin, jednak jakbym miała wybór, to nic bym w niej nie zmieniła. Niesamowitym komfortem tej daty jest to, że obchodzę urodziny w wakacje, toteż jest więcej opcji na ich spędzanie. Jako plus rozpatruję również rok. Cieszę się, że moje dzieciństwo nie przypominało wgapiania się w ekran komputera i spotykania ze znajomymi na "gadu gadu".
Tak się wszyscy skomputeryzowaliśmy, że nie potrzebna nam pamięć o nikim, bo na facebook'u dostaniemy powiadomienie o czyiś urodzinach i w masowym nakładzie możemy życzyć wszystkim wszystkiego najlepszego. Prawdziwa pamięć znaczy jednak nieco więcej...





Wielokrotnie zapominano o mnie właśnie w tym moim "magicznym" dniu. Często wolałam wykreślić ten dzień z kalendarza, żeby nie myśleć o samotności. Jak można wytłumaczyć zjawisko, kiedy wszystkich jest wokół Ciebie pełno, a jednak czujesz się być samotny/a? Za dużo poświęcamy uwagi samym sobie, co sprawia, że ignorujemy otoczenie. Jak więc żyć, żeby nie zapominać o innych, ale też i nie zapomnieć o sobie?


W tym roku nie byłam za bardzo szczęśliwa z obchodzenia swoich urodzin. Nie czekałam z niecierpliwością na prezenty i nie cieszyłam się z myślą, że znów będę starsza. W ogóle już nie chcę dorastać. Przeraża mnie przyszłość, gdy mam przed oczami wizję swojej życiowej porażki. Zbyt wiele przeżyłam, a zdecydowanie za mało udało mi się odhaczyć na liście "do zrobienia". Mimo dość pesymistycznej atmosfery, jaka ostatnio mnie przytłacza, dziękuję wszystkim, którzy szczerze o mnie pamiętali.



Nasza Nowa piosenka, na którą możecie oddać głos w konkursie organizowanym przez Empik:
http://apps.facebook.com/makemoremusic/zgloszenia/1037

 Za wszystkie głosy serdecznie dziękuję!

Podziękowania dla:
http://jedyna-singielka-w-miescie.blogspot.com/
http://miley-kto.blogspot.com/
http://jo-styleworld.blogspot.com/
http://zakochanawsztuce.blogspot.com/
http://retroladyinblack.blogspot.com/
i wszystkich tych, którzy się przyczyniają do promocji mojego zespołu! <3

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Love Song.

Witajcie!
Dzisiejsza notka zamieni się w jedno, wielkie błaganie o pomoc... Jak wiecie, bądź też nie, mój zespół właśnie wypuścił do sieci nowy kawałek. Nie jesteśmy za bardzo znani, a na jakąkolwiek większą promocję potrzeba dużych pieniędzy, których nie posiadamy.
Nasz zespół to od początku do końca cała nasza praca na przestrzeni 4 lat. Na wszystko zapracowaliśmy sami, choćby na to, żeby nagrać nowe utwory.
Internet jest bardzo mocnym środkiem przekazu, toteż każdy z Was może przyczynić się, żeby pomóc mojemu zespołowi. Nie potrzebujemy zbyt wiele... Wystarczy, że wstawicie link do naszego nagrania na swoim facebooku, photoblogu, blogu, czy też jakiejkolwiek innej stronie. Nawet nie wiecie jak wiele to daje!
Z góry dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli i mam nadzieję, że nam pomożecie!

Love Song Lyrics

Tell me all about
Just tell me all about it
What is this love between us?

Talk to me so softly
Talk to me so sweetly
What is this love between us?


Oooooooo
Love is always so blind
Oooooooo
People shouldn't love too much
Oooooooo

Sleep with me, I'm broken
Say those words unspoken
What is this lie between us?

Come with me to heaven
The room is number seven
What makes lies between us?
What makes lies with our love?


Love is innocence that we always blame
But really blind are people who used to love

Loooove
We need to love
Loooove
Unites us all in the world






Serdeczne podziękowania dla:
http://justinaaas.blogspot.com/
http://poznaj-moje-zycie.blogspot.com/
http://dierka-moda.blogspot.com/ ,
które promują piosenkę na swoich blogach!
Dziękuję wszystkim, którzy pomogli, pomagają i pomogą! Kiss! <3



niedziela, 21 sierpnia 2011

A New Song!

Witajcie! W dzisiejszej notce chciałabym pokazać Wam nową piosenkę mojego zespołu!
W lutym odwiedziliśmy studio Perlazza w Opalenicy, gdzie zarejestrowaliśmy materiał składający się z 3 utworów. Pozostałe dwa zostaną udostępnione pod koniec września.
Za miks odpowiedzialny był Jacek Miłaszewski.

Jest to najlżejszy kawałek mojego zespołu. Tekst mówi o miłości, która jest pewnego rodzaju oszustwem. W dzisiejszym świecie coraz rzadziej spotykamy się z prawdziwym uczuciem. Dochodzimy do punktu, w którym zadajemy sobie pytanie "Czym jest właściwie ta miłość między nami?". Zwykle po czasie dociera do nas, że tej miłości nigdy nie było, a w zamian za to ulegliśmy efektowi zauroczenia. Pamiętajcie jednak, że to nie miłość jest ślepa, a my sami!
Mam nadzieję, że nigdy Was coś takiego nie spotka i życzę Wam tego z całego serca!

Będę wdzięczna jeśli podzielicie się tym kawałkiem ze znajomymi :)
Możecie również polubić mój zespół na facebook:
http://www.facebook.com/pages/Nurth/134487503267691