niedziela, 24 lipca 2011

Backstage.

Zawsze wszystkim się wydaje, że nie ma to jak być "gwiazdą". Zarabiać pieniądze, robiąc to co się lubi, chodzić i ładnie wyglądać. Pozory te są jednak stwarzane właśnie po to, aby ludzie widzieli ideały, a nie proces dążenia do bycia nimi. Na scenie widzimy dopracowany strój, makijaż i całą resztę. Kto wie zatem jak jest poza nią?
Nie znalazłam się nigdy na miejscu takiej "gwiazdy", ale zmierzam się z realiami bycia na scenie i koncertowania. Chciałabym opisać jak to wszystko wygląda, kiedy nie jest się znanym, sławnym, inaczej mówiąc- czerpiącym z tego większe korzyści.

Odkąd dołączyłam do zespołu, to na mojej głowie było, aby napisać tekst i melodię do riffów, które dostałam od gitarzysty. Na próbie dochodziły do tego partie basu i patenty perkusyjne. Taka oto złożona całość, stanowiła piosenkę. Na koncert składa się średnio 10 kawałków, toteż potrzeba czasu, aby tyle utworów skomponować. Każdy koncert poprzedzają parogodzinne próby,  prócz tych które gra się systematycznie. Ostatnimi czasy graliśmy w nieco odległych miastach, toteż wyjazdy były z samego rana. Starannie wyliczony czas na spakowanie sprzętu i drogę.
Każdy z osobna inaczej przygotowuje się do wyjazdu. Do moich obowiązków należą dokładnie pomalowane paznokcie, przygotowanie ubrania, zakup jogurtu na gardło i cała faza szykowania się. Innymi słowy moim zadaniem jest dobrze wyglądać :-) Kiedy jednak wyjeżdżamy wcześnie rano, nie mogę zrobić sobie makijażu, bo do wieczora będzie on wyglądał fatalnie. Zdarzało mi się już make up'ować w różnych warunkach: w lusterku samochodowym, kieszonkowym, w McDonald's, czy też jakiejkolwiek innej restauracji z lustrem. Na takim etapie "kariery", niestety własna garderoba to rzadkość :D Po długo godzinnej podróży trzeba się rozpakować, iść na check sound i coś zjeść. Rzadko dostaje się jedzenie w pakiecie. Chyba wychodzą z założenia, że piwo lepiej wchodzi. Zależy co kto lubi, ale ja jako osoba nie pijąca, nie mogę skorzystać z żadnych sponsorowanych dóbr.
Koncert zagrany na pełnym czadzie, z dużą dawką energii, której brak później spowalnia spakowanie wszystkich gratów. Spanie w aucie, dotarcie do domu nad ranem, kąpiel i znowu sen... Gorzej jak po takiej podróży nie można spokojnie się wyspać... Ostatnio graliśmy w pobliżu granicy ukraińskiej i kiedy nad ranem wróciłam do domu, mogłam się tylko wykąpać i musiałam lecieć na uczelnię, zaliczyć 3 egzaminy. Sama nie wiem jak to zrobiłam, ale wszystkie 3 całkiem nieźle zdałam! Wygląda na to, że najlepiej chodzić na kolokwia po koncertach :-)

Wyjazdem życia bez wątpienia był Seven Festival w Węgorzewie. W lipcowy upał jechaliśmy 12 godzin na drugi koniec Polski. Z racji dalekiej odległości, gwarantowali Nam nocleg. Kiedy dojechaliśmy była już późna noc. Jak się okazało, nocleg był w szkole, a klasy z łóżkami polowymi służyły za pokoje. Mieliśmy dzielić ową klasę, z jakimś innym zespołem. Nieszczęśliwie się złożyło, że jego członkowie zamknęli się i słodko spali, nie odpowiadając na Nasze wołania. Cała Nasza ekipa liczyła jakieś 10 osób, a łóżek do spania było nieco mniej. Wzięliśmy łóżka (bynajmniej ten kto je miał xD) i poszliśmy się rozłożyć na korytarzu. Nie wspomnę już o tych roznoszących się wrzaskach od 5 rano... WYSPANI i PEŁNI ENERGII musieliśmy iść z rana na próbę dźwięku... Zapomniałam wspomnieć o jeszcze jednej niespodziance! Najfajniejszy w tym wszystkim był prysznic. W damskiej toalecie został zamontowany szlauf z końcówką prysznica. Oczywiście nie można było liczyć na prywatność, bo nie było zamykania, a w damskiej toalecie kąpali się także mężczyźni. Standardowo nikt nie przewidział, że może się zdarzyć gdzieś jakaś kobieta! Czy to dziwne, że kobiety są członkami zespołu? Wielu ludzi o tym niestety zapomina ;P Doświadczenie nauczyło mnie, że jak podpisuje się umowę na jakiś koncert, trzeba wliczyć w to przynajmniej jakieś duże lusterko :D

Jak widać warunki nie zawsze są sprzyjające. Bywa, że zarywa się noce, trzeba brać wolne, bądź nie pójść do szkoły. Takich poświęceń jest cała lista. Nikt nigdy nie wie czy warto, ale na pewno ważne jest, aby próbować. Tylko ciężką pracą można coś osiągnąć. Nie wiem czy kiedykolwiek się poddam. Pewnie nawet kiedy wszystkie szanse będą już pogrzebane, nadal będę walczyć. Chyba nie ma nic ważniejszego, niż walka o własne marzenia. Im dłuższa i cięższa jest droga do ich spełnienia, tym słodsze jest jej ukoronowanie. Przecież nie można wszystkiego mieć od początku, wtedy nie ma żadnej frajdy :-)
Pod spodem umieszczam kilka fot poza sceną (oczywiście te najbardziej przyzwoite haha):


A tutaj nagranie z Naszego koncertu:

28 komentarzy:

  1. http://totalmusicmagazine.blogspot.com/
    Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładną macie tą piosenkę, i podoba mi się Twój głos. :)
    I twój blog jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog ;*
    Dodaje do obserwowanych i liczę na to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. haha to na stacji najlepsze;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie pijesz alkoholu? Jakaś głębsza filozofia? ;p
    Podoba mi się Twoje podejście do tego wszystkiego.
    Większość osób, a tym bardziej dziewczyn już by się użalała, że boooże w takich warunkach, że ojej muszę się poświęcać itd., a Ty wiesz po co to robisz i... No masz fajny stosunek po prostu :)
    W ogóle skąd jesteście?
    Zaraz wejdę na my space'a i posłucham Waszych piosenek :) Ta na filmiku jakoś mi nie podpasowała. Za słabo Cię słyszę chyba, nie wiem.
    Ale i tak obserwuje :) Ciekawie piszesz, poza tym zawsze interesowało mnie jak to jest z 'gwiazdami' poza sceną :)

    OdpowiedzUsuń
  6. b. ciekawie to opisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się Twój głos. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zdjecia i filmik :)
    Też bym chciała śpiewać na scenie , to musi być super ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. I dziekuje za komentarz
    Dodaję do obserwowania
    Liczę na to samo ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny blog i fajna muzyka : )]

    + zapraszam do siebie .

    OdpowiedzUsuń
  11. ale super super super !
    zazdroszczę :)

    zapraszam na is-charlie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję i liczę na rewanżyk ;))

    - Fajne - =)

    OdpowiedzUsuń
  13. łatwego życia nie masz ;p ale za to jest satysfakcja..
    świetna piosenka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. za kilka lat, jak już będziesz sławna z uśmiechem na ustach będziesz wspominać te czasy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej zapraszam do komentowania oraz do chętnego obserwowania mojego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam kilka takich "gwiazdek", którym wynajmują hotele pięciogwiazdkowe, własnych stylistów a do tego butelki najlepszych wód mineralnych w kraju... Ciekawe, skąd mają na to pieniądze? Widać, że wschodzące gwiazdki - mam na myśli dziewczyny osiemnastoletnie, którym wydaje się że umieją śpiewać - to tak naprawdę postacie wykreowane przez wytwórnię muzyczną, które nie posiadają nie tylko talentu ani żadnej pokory w sobie... Cieszę się że nie mogę zaliczyć ani Ciebie ani Twojego zespołu do tej pierwszej grupy.
    Powodzenia! Trzymam za was kciuki, bo widzę że naprawdę warto. I pozostańcie sobą, nie zmieniajcie się ;-)
    Tak, te koszulki mają swój klimat ^^.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne masz życie xD
    Ale rzeczywiście robienie makijażu w McDonald's albo przy byle jakimś lusterku musi być uciążliwe ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. O taak, bardzo lubię Chuck'a. Nate też jest słodki, ale nudziłabym się z nim ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne to zdjęcie na stacji benzynowej ;D
    Zapraszam do obserwacji mojego bloga ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny blog! :)
    Zapraszam na swój blog o modzie, sporo outfitów:
    http://www.old-school-hollywood.blogspot.com/

    Jeżeli spodoba Ci się mój blog dodaj do obserwujących, poinformuj mnie o tym w komentarzu , a ja odwdzięczę się tym samym! :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  22. http://totalmusicmagazine.blogspot.com/2011/07/igor-killer-koscielniak-deathinition.html
    Pierwszy wywiad! Zapraszam do lektury!

    OdpowiedzUsuń
  23. OMG!dziewczyno ale Ci zazdroszczę!Chciałabym przeżyć takie coś. (;
    Trzymam za Ciebie mocno w kciuki,może kiedyś spotkamy się na scenie.Mam nadzieję bo wydajesz się naprawdę wspaniałą osobą.
    Wróżę Ci sukces. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie słucham takiego mocnego dźwięku^^ ale Twoje wykonania mi się PODOBAJĄ!
    Dziewczyno, jesteś zajebista..
    :)
    Oby Ci się udało jak najdalej dojść :*

    OdpowiedzUsuń
  25. brak mi słów-pozytywne zaskoczenie <3

    OdpowiedzUsuń